Nie chcesz pokazywać się w bieliźnie? To zupełnie w porządku — masz inne opcje.
Prawie każda sesja u mnie zaczyna się od stylizacji bardziej casualowej — to naturalny pierwszy krok, zanim przejdziemy do czegoś śmielszego, jeśli w ogóle będziesz tego chciała. To, co oznacza „bezpiecznie i swobodnie”, jest różne dla każdej kobiety. Poniżej znajdziesz trzy poziomy — od najbardziej stonowanego po najbardziej odważny — żebyś mogła sama zdecydować, gdzie się zatrzymasz.
Poziom 1: Casualowo — to od czego zaczyna się większość sesji
Nie ważne czy jesteś team jeans, czy wolisz coś bardziej surowego jak skóra — pierwsza stylizacja ma jeden cel: oswoić Cię z nową sytuacją, w której jesteś modelką. Dopiero potem, kiedy poczujesz się swobodnie, możemy iść dalej.

Luźny sweter zsunięty z jednego ramienia → subtelna zapowiedź bez odsłaniania niczego więcej
Koszula dżinsowa + dżinsy → surowy, editorialowy klimat, bez ani jednego widocznego elementu bielizny


Oversize’owa koszula na bieliźnie
Na tyle długa, że zakrywa pośladki — dla tych, którym wystarczy jeden dodatkowy element, żeby poczuć się swobodnie.
To dobry wybór, jeśli zależy Ci na zdjęciach, które możesz swobodnie pokazać bliskim, a jednocześnie chcesz poczuć tę samą pewność siebie, co przy odważniejszych stylizacjach.
Poziom 2: Coś mniej oczywistego
Jeśli poziom pierwszy to za mało wyzwania, a bielizna wciąż nie jest tym, czego chcesz — jest środek między jednym a drugim. Stylizacje, które nie od razu dają się rozpoznać, a wyglądają równie dobrze.

Sportowy biustonosz z pełniejszymi majtkami i bejsbolówką → sportowy, swobodny klimat, zero skojarzeń z klasyczną bielizną
Strój, który nie krzyczy, że jest strojem kąpielowym → działa jak alternatywa dla bielizny


Elegancki bodysuit → w pełni ubrana stylizacja, a mimo to intensywna i pełna charakteru
Poziom 3: Nagość zakryta (półakt) — dla odważniejszych, nie na start
Jeśli oba poprzednie poziomy to dla Ciebie za mało, a wciąż nie chcesz klasycznej bielizny — jest jeszcze jedna droga: półakt, czyli nagość zakryta. Nie chodzi o konkretny rekwizyt, tylko o zasadę — pewne fragmenty ciała pozostają ukryte, czy to dzięki pozie, kątowi kadrowania, cieniu, czy tkaninie. To nie jest punkt wejścia dla większości klientek — jeśli w ogóle się na to zdecydujesz, to zwykle jako ostatnia stylizacja tego dnia, kiedy czujesz się już całkowicie swobodnie.

Koszula
Biała, luźna, nawet niedopięta, potrafi być bardziej zmysłowa niż jakikolwiek komplet bielizny — bo zostawia miejsce na wyobraźnię. To też stylizacja z sekretem: tylko Ty wiesz, co (jeśli cokolwiek) masz pod spodem. Widz tego nie odgadnie.
Szlafrok
Podobna zasada co przy koszuli — luźno zawiązany odsłania dokładnie tyle, na ile jesteś gotowa w danym momencie, i ani odrobiny więcej.


Poza i kadrowanie
Czasem to nie tkanina ukrywa, tylko sama poza i sposób kadrowania — leżąca sylwetka, ujęcie z boku, ręka układająca się naturalnie. Zero rekwizytów, a mimo to nic nadmiernie nie jest odsłonięte. Więcej przykładów tego, jak to wygląda w praktyce, znajdziesz w artykule o sesji TFP albo w moim portfolio.
Niezależnie od tego, na którym poziomie się zatrzymasz — to zawsze Twoja decyzja, podejmowana najlepiej już na etapie konsultacji stylizacyjnej, nie dopiero na miejscu. Masz pytania albo chcesz porozmawiać o tym, co pasuje akurat Tobie? Umów się na bezpłatną rozmowę.


Dodaj komentarz