Kilka tygodni temu fotografowałem Dominikę w ramach sesji, która trafiła właśnie do magazynu Le Desir — jednego z tytułów specjalizujących się w fotografii buduarowej.
Ta sesja była dla mnie przede wszystkim ćwiczeniem ze światła. Zamiast dodatkowych lamp, pracowałem głównie z naturalnym światłem z okna i jedną lampką nocną — reszta to cień, kontrast i czerń-biel, która wydobywa formę bez rozpraszania uwagi kolorem. To dokładnie ten rodzaj obrazu, który wolę od zdjęć „pokazujących wszystko” — mocniejszy właśnie dzięki temu, czego nie widać wprost.





Całą publikację, razem z pełnym rozkładem, można zobaczyć w wydaniu Le Desir — link do MagCloud.
Jeśli podoba Ci się ten klimat i zastanawiasz się nad własną sesją — umów się na bezpłatną, niezobowiązującą rozmowę.
